Środa, 10. Marca 2010 Kanał RSS


Małżeństwo 2.0

poniedziałek, 30. Marzec 2009 Takie tam 81 0

Nie tak dawno temu siedzieliśmy z Alą przed telewizorem i pozwalaliśmy reklamom prać nasze umysły. Nagle poczułem się oburzony z jakiegoś powodu i zacząłem nagłos entuzjastycznie opisywać moje odczucia. I tu nagle usłyszałem najbardziej tragiczne stwierdzenie życia. Moja ukochana żona, w pełni troski oraz zachwytu moimi przemyśleniami powiedziała:

“opisz to na blogu”

Się wystraszyłem. Zacząłem myśleć o blogu. Drogą dość ekspresową dotarło do mnie, że na blogu opisałem (przynajmniej) dwie rzeczy, o których po raz pierwszy moja żona usłyszała właśnie z bloga.

Tak być nie może…

Takie zachowania prowadzą do ostrego upośledzenia funkcji społecznych. Miałem kiedyś znajomą, z którą gadaliśmy godzinami – na ICQ. A gdy się któregoś razu spotkaliśmy, to nie potrafiliśmy nic powiedzieć. I niby jakby ot tak dla jaj, usiedliśmy przy komputerze i przekazywaliśmy sobie klawiaturę. I znowu mieliśmy ciekawą rozmowę….

Tak być nie może…

YouTube cuchnie

piątek, 27. Marzec 2009 Takie tam 82 0

Dziś z jakiegoś powodu wszedłem na swój profil na YouTube. Zacząłem klikać w moje uploady i okazało się, że nagle brakowało jednego z moich domowych filmików. Fakt faktem, był beznadziejnej jakości i nic szczególnego nie prezentował, nie był otagowany ani nie miał rozsądnego tytułu, ale nie łamał żadnych praw. A jednak zniknął. Nie dostałem żadnego e-maila, nic. Jestem ciekaw dlaczego. W/g zasłyszanych informacji, to filmiki są usuwane po roku, jeśli nikt ich nie odtworzy. A ja w grudniu oglądałem wszystkie moje uploady – bo czasami mnie nostalgia nachodzi. Zatem WTF?

czytaj dalej »

Wstęp do wyjaśnień – YouTube śmierdzi!

wtorek, 24. Marzec 2009 Takie tam 84 2

Dziś chciałem przeczytać artykuł, który wywołał dość duży szum w moim miejscu pracy. Wywołał szum, ponieważ, jeśli go czytałeś to wiesz, że chciałem wszystkim, którzy mi nastąpili na stopę powiedzieć soczyste “fuck you”. Ach… tęskniłem za przedszkolnymi zagrywkami typu “ty, widziałeś co on napisał? masz tu link:…”

U spodu wpisu zaembedowałem filmik z youtuba. W nim Steve Vai śpiewa, a dokładniej pół-rapuje instrukcję “jak możesz się iść pie**olić”. Okazuje się, że YouTube ma nową opcję. Może na życzenie uploadera zablokować możliwość embedowania filmików na innych stronach. I jak tu teraz zaufać takiemu serwisowi… Ledwo się zacząłem zaznajamiać i przyzwyczajać do wszystkiego tego, co Internet ma mi do zaoferowania, a już ucinają większość możliwości. Internet zszedł na psy. Muszę z nim zerwać.

youtube Wstęp do wyjaśnień   YouTube śmierdzi!

Zazdroszczę ludziom, którzy potrafią cały rok przeżyć nie sprawdzając e-maila. Taki dajmy na to stolarz. Siedzi całymi dniami w piwnicy/garażu, dłubie w drewnie, przychodzi do domu zakurzony, spocony ale z uśmiechem na twarzy bo znowu zbudował szafkę, którą sprzeda z zyskiem 50zł. (nie ma to jak wyimaginowana idylla) Ponoć jestem u schyłku kryzysu wieku średniego, tak przynajmniej mówią moi koledzy z tytułem dr. Psychopata, ale coraz bardziej mnie ciągnie do powiedzenia wszystkiemu papa i zajęciem się rzeczami niesamowicie przyziemnymi…

Resztę wyjaśnię na dniach

sobota, 21. Marzec 2009 Twitter 73 0

szukam pracy Resztę wyjaśnię na dniach

Rozdaje muzykę

wtorek, 17. Marzec 2009 Takie tam 423 0

Organizatorzy festiwalu South by Southwest udostępnili fanom za darmo 6 GB utworów wykonywanych przez artystów, którzy pojawią się na imprezie w Austin.
dostępne tutaj: http://sites.google.com/site/sxsw2009torrent/

czy warto pobrać – raczej tak. Nie wiem co to za muza, ale jestem wzorowym polakiem, więc skoro dają – biorę!

Jedynkowe przedszkole

wtorek, 17. Marzec 2009 Takie tam 1233 5

Pozostawanie w domu na chorobowym ma swoje plusy, plusów jest wiele, ale też są i minusy. Dziś zobaczyłem co to mój syn wchłania codziennie o 9 rano. Zazwyczaj programy o tej porze były fajne bo np. domisie są zabawne i sam z chęcią je oglądam. Ale Jedynkowe Przedszkole to już moim zdaniem wielkie nieporozumienie. czytaj dalej »

Domowe filmiki

poniedziałek, 16. Marzec 2009 Takie tam 105 0

Kiedyś było fajnie… Instalowało się Premiere w wersji trial, robiło się ghosta, bawiło się 15 dni i przywracało ghosta. Teraz to już tak nie można bo zbyt wiele się na dysku dzieje i nie można sobie pozwolić na nieustanne znikanie e-maili, a crackom to stanowczo od dawna już mówię “nie wolno”. Na pół-szczęście microsoft daje z windowsem w prezencie Movie Makera. Od pierwszych chwil istnienia tego softu byłem ostro mu przeciwny. Zawsze uznawałem, że wszystko co microsoftowe to g_wno. czytaj dalej »

To tylko jeden procent

piątek, 13. Marzec 2009 Twitter 78 8

procent To tylko jeden procent


Trzy lata na boso

piątek, 13. Marzec 2009 Takie tam 74 1

“Sąd w Bagdadzie skazał na trzy lata więzienia irackiego dziennikarza, który rzucał butami w prezydenta USA George’a Busha” (źródło)

Że co? Ciekaw jestem czy zostałbym skazany na więzienie gdybym policjanta poczęstował moimi podeszwami. Stało się to w Iraku, okay. W Iraku nie w Polsce. Jedna rzecz jest jednak niezmienna.  Żyjemy na folwarku zwierzęcym, w którym najrówniejsi pośród z nas są traktowani lepiej. Bardzo mi się to nie podoba.

Przepowiadam przyszłość. Od dziś, za każdym razem gdy ważniak będzie przemawiał, wszyscy gapie/journaliści będą zmuszeni do zdjęcia butów.

YouTube Preview Image

mBank znowu daje bobu

czwartek, 12. Marzec 2009 Takie tam 66 3

Niecały tydzień minął od opisanego już problemu z mBankiem, a już nowa ciekawostka się wykluła. mBank z ogromną niechęcią chce ludziom wręczać kredyciki, ale karty kredytowe to wciska na siłę. Przed “chwilą” skończyłem rozmowę z doradcą telefonicznym z tegoż banku. Zadzwonił aby się dowiedzieć, dlaczego jeszcze nie podpisałem umowy o kartę kredytową, którą nadesłali mi (ponoć) 3 miesiące temu. Powiedziałem, że nic nie wiem o żadnej przesyłce, więc przeczytał mi newralgiczne punkty przygotowanej umowy. mbank ot tak chce mi dać kartę kredytową z limitem 3 tyś zł. Wyśmiałem kolesia, bo postanowiłem być niemiły dla telefonicznych spammerów. W ten felerny piątek byłem mbanku także po to, aby zamówić kartę kredytową. Są gotowi dać mi kartę z limitem 40 tyś zł na słowo honoru. Poważnie! Wymianę informacji między doradcami z tego samego banku oceniam na 6+. Po zaakceptowaniu przez bank mojej petycji o wysoki limit na karcie kredytowej, dzwonią żeby podkreślić wyśmienitość oferty ze splunięcem…

Rozstrzał jest niesamowity. Przysyłają mi bzdurną umowę na 3 tyś, a jak sam zapukam do ich drzwi to nagle limit wzrasta do 40 tyś. Czegoś tu nie pojmuję. W dobie krysysu mam się cieszyć z kredytu na 2 tyś zł, a kartę kredytową, czyli kredyt na 40 tyś, dadzą od ręki i podziękują i ucałują.

Szukam fajnego banku, przyjmuję propozycje!