poniedziałek, 02. Listopad 2009 Twitter 401
Uwielbiam klawiaturę. Jeśli każdy program, z którego korzystam, dał by się w 100% sterować klawiaturą, to bym myszkę powiesił za ogon. Niestety nie jest to możliwe, więc co jakiś czas chwytam za to coś, co mi biurko kablem zasyfia.
Bez skrótów klawiszowych to ja sobie życia NAPRAWDĘ nie wyobrażam. Cholera by mnie jasna trafiała, gdybym musiał co rusz myszką smagać. Bez skrótów klawiszowych… ehh…
No bo jak tu na przykład żyć bez [ctrl+u] w FireFoxie, [ctrl+b] w Wordzie, [alt+f7] w Total Commanderze czy [alt+f4] w Internet Explorerze…
Niestety, te cudne klawiszowe kombosy sprawiają, że nie poznaję żadnych nowych możliwości programów. Jestem tak mocno przyzwyczajony do np. [ctrl+e] w Photoshopie, że do dziś rano nie miałem pojęcia o tym, że warstwy można grupować [ctrl+g]. A dowiedziałem się o tej możliwości tylko dla tego, ze dziecko mi na ręce siedziało i nie mogłem w łatwy sposób chwycić [ctrl] i [E]…