Kozły rozniosły Lowlanders 22-6

…ale w jakim stylu.
Football amerykański, czyli prawdziwy Football a nie jakiś ciotowaty Futbol, to sport którego fanów w Nasza Piękna Kraj™ jest niewielu, a szkoda. Sport to bowiem piękny. Jedyny, którego oglądanie sprawia mi przyjemność. Niestety mam postawioną poprzeczkę troszkę chyba za wysoko. Bowiem poznańskie Kozły w całym meczu przeprowadziły tylko 4 godne uwagi akcje a z nich tylko 3 były udane. A grali przeciwko drużynie, która ledwo do ich ligi się dostała, więc winni ją roznieść do zera przewagą minimum 30 punktów.

Punktacja w Footballu amerykańskim jest dość wesoła, bo idzie pi razy oko tak:
- za przyłożenie: 6 punktów
– za celne kopnięcie po przyłożeniu: 1 punkt
– za udaną akcję przyłożeniową po przyłożeniu: 2 punkty
– za celne kopnięcie (zamiast przyłożenia): 3 punkty
Więc jak widać, drużyna miasta Kolejorza wykonała jedynie 3 udane akcje przyłożeniowe. A ta ostatnia była naprawdę fascynująca. Dla tej jednej akcji warto było siedzieć w chmarze komarów przez 3 godziny. Gracz Kozłów przechwycił piłkę od Lowlandersów w połowie boiska i sam dobiegł do touchdown zone. Na prawdę piękne.

Obie drużyny, zarówno Kozły Poznań jak Lowlanders Białystok mają jeszcze przed sobą niesamowicie długą drogę zanim będzie można o nich mówić z pełną powagą. Są na dobrej drodze, ale to jeszcze nawet nie początek. Jakie mam do nich zarzuty? Ano, po pierwsze, grają słabo. Po drugie brakuje im dyscypliny. Kto to widział, żeby drużyna wchodząc na boisko potykała się o własne sznurówki. I żeby to chociaż wbiegali… Kolejnym zarzutem jaki do nich mam, to niestety kibice. Składali się głównie z rodziców i pijanych kolegów graczy. Nikt nie wznosił okrzyków, no bo wstyd – prawda? Wszyscy się pchali na murawę (ja też, zdjęcia robiłem, nie?) No i pyskowali do sędziego. Sędziego decyzje nie są ostateczne, można je zakwestionować i odwołać, ale nie robi się tego plując. I robić to powinien trener a nie zawodnik.
No i tyle. Sport fajny, cieszę się, że nareszcie udało mi się w końcu pójść na mecz.



















wszystko co tutaj napisałes to jakas pieprzona bzdura ! nie wygralibyśmy meczu z 3 udanymi akcjami – nie znasz sie na Futbolu Amerykańskim wiec po co w ogóle piszesz o nim?
Po pierwsze, pisze się “Football” a nie Futbol, więc kto się nie zna.
Po drugie, to co napisałem to prawda. Obie drużyny grają niesamowicie słabo.
@StruS:
1. jest taka zasada, ten kto jest właścicielem bloga, ma prawo pisać co chce.
2. zgadzam się z Grabkiem, amerykański football on ogląda od lat, kiedyś nawet grał, więc zanim kogoś nieznajomego o cokolwiek oskarzysz, upewnij się, że wiesz o czym piszesz bo inaczej wyjdziesz na debila.
No i pozatym wszystkim, Kozły są na miejscu chyba 8, a to bardzo bardzo nisko cieniasy!!!
HAHAHAHAHA! StruS, czy to w ogóle czytałeś co grabek napisał? Nie odbiera Kozłom zwycięstwa tylko mówi, że Kozły grać nie potrafią. Zgadzam się, że “ledwo wygrali”. Lowlanders to drużyna, która próbuje się wybić i zdobyła jedno przyłożenie. Kozły to drużyna, która w pierwszej lidze jest od dawna i miała wielkie problemy ze zdobywaniem punktów.
StruS, idź dalej oglądaj sobie Wrestling z Goldbergiem i udawaj, że znasz się na FootBallu
ps. co za fajfons, hahahaha
@bondo: aż na ósmym? nie wiedziałem, haha. To dobre..
A tak sobie teraz się pochwalę, mam zdjęcie z Red Hickey, byłym trenerem San Fransisco 49ers :)
10 lat temu miałem okazję z nim spędzić prawie cały dzień. Fajny człowiek, tylko chyba ma parkinsona bo dedykację na zdjęciu wypisywał mi ok 20 minut…
Ale sędziowie niebyli widocznie sprawiedliwi, skoro Białostoczanie tyle razy wzniecali bunty na boisku za decyzje. Chociaz siedzialem z kibicami tamta akcja gdy zawodnik Lowlanders dostal kare za uzycie kasku, normalnie bzdura jakas, Kozły ciagle kaskow uzywali i zadnej kary nie bylo… Tak samo holdingi, u Kozłow bylo ich az za duzo, szczegolnie na lini, zeby sedzia tego nie zobaczyl to smiech normalnie. Kozły 3 razy zlapali za facemask przy sędzim i tez niewidzieli. Moim zdaniem liga powinna przeduskutowac zachowanie sędziow i cos z tym faktem zrobic. Lowlanders tyle razy zostali cofnieci przez sędziow ze mogli by przebiec te boisko 4 razy chociaz wg. mnie dla nich kar zadnych niepowinno byc oprocz agresywnego dzialania przez jednego zawodnika Zubrow na lini. Rozgrywajacy Kozlow wogole zucac nie potrafi a Wr-zy wogole lapac. Lowlanders kuleja z linia offensywna, tyle razy przelamywali sie obroncy a jeszcze czescie szly blitze przez endow, jak przez maslo. Te zachowanie na lini gracza Zubrow bylo niepotrzebne ale widocznie to mialo podstawe do takiego zachowania.
Podsumowujac, sedziowie wg. mnie pomogli wygrac Poznaniowi mecz ale linia offensywna Lowlanders takze bardzo zawinila.
Jeśli chodzi o zachowanie sędziów, zgadzam się. Nie było w 100% profesjonalne. Zdaje się, że każdy sport w Polsce jest mocno podatny na niekompetencje sędziów.
Quarterback kozłów – też doszliśmy do tego wniosku. Na początku w ogóle nie rzucał, a jak zaczął rzucać, to ani nie robił tego celnie, ani inni nie potrafili łapać. ehh…
Dobrze że Kozły nie pracują w sklepie z porcelaną, wszystko by potłukły :)
Jak mówiłem, obie drużyny pokazały niski poziom.
ten kto napisal ten pseudo artykul to z pewnoscia sie z ch…. na glowy pozamienial. zapewne jest to jakis niedorobiony matol, ktory procz tego, ze siedzi i katuje cartoon network, to nie ma tyle odwagi, zeby w ogole przyjsc na trening tej dyscypliny.
komentarz zenujacy i plytki, zastanawiam sie tylko jak ta ciota sledzi rozgrywki ligi skoro twierdzi, ze lowlandersi ledwo dostali sie do ligi. nie no płacz.
po pierwsze lowlanders w pełni sobie zasłużyli na wejście do ligi ciężką pracą i świetnymi meczami!!!
po drugie lowlandersom napewno nie jest brak dyscypliny a moge o tym powiedziec w 100 % bo byłem na ich treningach!!!
po trzecie z białego do poznania jest około 500 km i landersi wyjechali około północy z białego to trzeba wziąc pod uwage zmęczenie zawodników!!!
@ja wiem kto: “ledwo weszli do ligi” oznacza, że ledwo co do niej weszli, a nie że ledwo im się udało to wywalczyć.
Złość i inwektywy to oznaka słabości i nieumiejętności udowodnienia tezy. Zapamiętaj to, a może któregoś dnia potraktuje cię poważnie.
@Anonim: Nie raz musiałem jechać za ciasnym autokarem kilkanaście godzin na zawody sportowe, więc nie wciskaj kitu, że byli zmęczeni. Dobry zawodnik jest dobry i kropka.
:D :D :D
@ja wiem kto: czy wiesz, że twój wpis jest niesamowicie tępy? to co napisałeś oznacza, że jesteś ciemnym kretynem, ale więcej do twojego super ekstra niskiego poziomu się nie zniżę.
i NAUCZ SIĘ CZYTAĆ. Grabek był dobrym zawodnikiem Footballu amerykańskiego.
Nie mogę uwierzyć jak wielu analfabetów zostawia tu komentarze!!!
Dobra, panowie. Nie zamieniajmy komentarzy w bezcelowe wymienianie się wyzwyskami.
Mało który z was ma rację.
Wyjaśnijmy kilka rzeczy.
Znam się tylko na dwóch sportach. Na akrobatyce sportowej i na Footballu amerykańskim. Byłem zawodnikiem obu dyscyplin i w obu odnosiłem dość pokaźne sukcesy. Więc darujcie sobie pseudo ataki na moją niekompetencję. Aż boli mnie, że muszę o tym pisać.
@bondo: ty mnie znasz, razem piwo piliśmy, pamiętaj że przypadkowi fanatycy, którzy nie potrafią się pogodzić z konstruktywną krytyką zawsze będą próbowali powalić tezy poprzez obrażanie autora.
@anonimy: obejrzyjcie byle pierwszą grę Footballu byle drużyny ze szkoły średniej w USA i porównajcie tę grę z tym, co dzieje się na naszych “dziewiczych” boiskach. Zrozumiecie, co to znaczy “dyscyplina” oraz co to znaczy “dobra gra”.
Autor wpisu ma rację. Gracze są słabi. Gracze powinni się nauczyć grać.
Byłem, widziałem, płakałem.
Zalety posiadania bloga sa takie ze mozna pisac co wpadnie do glowy. W wypadku autora tego bloga, sa to bzdury nie majace wiele wspolnego z rzeczywistoscia. Byles…? Widziales…? Chyba nie, w przeciwnym razie nie pisal bys takich bzdur.
Człowieku zastanów się o czym Ty piszesz. Porównujesz polskie drużyny z drużynami w USA? Przecież ten sport w Polsce uprawiany jest od niedawna. Dopiero od 2 lat istnieje w Polsce liga. Czego Ty się spodziewasz? Oczekujesz,że w ciągu 2 lat dorównamy Niemcom, którzy uprawiają football od 30 lat? Czy może high schoolom, w których każdy trener ma większe pojęcie o trenowaniu i tym sporcie niż którykolwiek znawca tej dyscypliny w Polsce(nie mówie o amerykanach). Tak poza tym w USA ten sport to coś więcej niż tylko sport… to część kultury. Football się ciągle rozwija i nie wiem czy jest miejsce w Europie gdzie rozwija się szybciej niż w Polsce. Świadczy o tym chociażby to, ze w ciągu paru lat powstało u nas ponad 30 drużyn i 2 ligi. Jestem pewny, że za 5… no może jak dla Ciebie za 10 lat będziesz mógł oglądać mecz jakiego oczekujesz ;) Mógłbyś zdradzić tajemnicę odnośnie Twojej footballowej przeszłości i odniesionych sukcesów?
taki kozak to zapraszamy na treningu cieniasie
@Anonim #14: udowodnij, że się mylę.
@Michaś: Nie porównuję drużyn, lecz dyscyplinę graczy i ich podejście do gry. Dyscyplina to rzecz uniwersalna. Nie jest przypisana do jednego kraju. Podejście do gry, natomiast, to rzecz personalna. Trener powinien podkręcać swoich zawodników do dobrej gry, a nie, na co wygląda, do celowego odpinania pasków przy kaskach.
Jak sam napisałeś, za 5, 10 lat może w naszym kraju coś się zmieni i będzie z tym sportem lepiej.
Co do mojej przeszłości Footbollowej… dziesięć lat temu miałem przyjemność noszenia “munduru” Sequim Wolves… dziś już jestem staruszkiem… :) Sukcesy tej drużyny? zachęcam do przegooglowania “Sequim High School Wolves Football”
@LB: Aby co udowodnić?
hehheeh kmioty mojego posta usuneli
[edited by admin]: bo puste posty nie są mile widziane
Chłopaki z Białegostoku wygrali ostatnio z Warsaw Eagles natomiast Kozłom zdarzyło się wygrać w zeszłym sezonie z the Crew Wrocław. Obie te drużyny zdobyły kiedyś tytuł Mistrza Polski więc tym rozgoryczonym, merytorycznie i gramatycznie słabym artykułem obrażasz wszystkie drużyny futbolu amerykańskiego w Polsce.
Oczywiście rozumiem przesłanki które kierowały Tobą kiedy zwymiotowałeś ten splot przypadkowych słów obnażając tym samym swoją umysłową nieudolność i kompletną niewiedzę na temat tej dyscypliny sportu. Po prostu pragnąłeś zwrócić na siebie uwagę a jak ma to inaczej zrobić średnio inteligentny, podstarzały Polak jak nie za pomocą prowokacji… Cóż, to wolny kraj.
Pamiętaj jednak, że ktoś kto tak ewidentnie jak ty, specyfikę futbolu amerykańskiego w Polsce zna na poziomie minimalnym, biorąc pod uwagę fakt, że podjął się pisania “artykułu” na ten temat, nie powinien nic mówić. Krytyka sportu który dopiero raczkuje w naszym kraju to doprawdy chwytanie się brzytwy przez tonącego. To jak odebranie dziecku lizaka – zbyt proste, aby mogło być uznane za krytykę konstruktywną.
W pewien sposób wzbudzasz tą pisaniną moja litość. Niech zgadnę – jesteś bezrobotny prawda? Współczuję. Jednak proszę Cię, następnym razem spróbuj czegoś trudniejszego niż abecadło kiedy zabierasz się do pisania. Chętnie przeczytam kolejną prowokację Twojego autorstwa. Wierzę, że stać Cię na więcej bełkot. Pozdrawiam
Dlaczego usuwasz moje komentarze? Skoro Ty możesz na tym blogu wyrazić swoją opinie to daj też tą możliwość innym.
Widocznie autor nie ma argumentów żeby ci odpowiedzieć więc woli usuwać niewygodne komentarze i udawać, że nikt nie widzi jak słaby jest jego tekst:)
Usuwam wulgaryzmy i nieprzemyślane bluzgi. ale masz rację, na posty typu:
“ty zjebie” brakuje mi argumentów.
Wasze ataki na mnie udowadniają jedynie, że nie potraficie przedstawić logicznego kontrargumentu.
@koral: zastanów się co piszesz. To że jesteś członkiem słabej drużyny nie upoważnia cię do posiadania 100% racji. Chwilowo zachowujesz się bardzo infantylnie. Skoro mój post (bo nigdy nie powiedziałem, że to jest artykuł) jest tak mało znaczący, to jak wyjaśnisz te wszystkie komentarze? Ehhh…
@lol: gdy któregoś dnia będziesz rodzicem, zmądrzejesz. A chwilowo twój nie na miejscu wpis na temat wychowania (którego ewidentnie tobie brak) usuwam.
Koledzi poprosili, żebym przyszedł i przczytał… Postaram się w takim układzie podnieść poziom intelektualny komentujących.
Uważam, że twój opis, Grabku, jest zbyt surowy. To jest nowy sport dla naszego kraju i tak ostra krytyka jest może nie na miejscu.
Jeśli chodzi o same drużyny, to nawet pokdreślając fakt, że sport nowy i się uczymym, to poziom był bardzo niski. Z taką opinią zgadza się większość dziennikarzy, którzy opisali ten mecz.
Podsumowując. Wy wszyscy famerzy, którzy tu przyszliści wyzywać autora, jesteście głupi. Żal mi się robi gdy widzę powyższe wpisy. Nie tylko jesteście beznadziejnymi graczami, nie tylko nie umiecie przyjąć dobrej rady, to jeszcze udowadniacie wszystkim, że Football (bo to jest jedyna prawidłowa pisownia) to godna pożałowania przygoda, której nikt niedługo pamiętać nie będzie.
Ruszcie głowami, zagrajcie lepiej, a może Grabek napisze o was coś pozytywnego. Jak narazie, większość gazet i ja podzielamy zdanie autora na temat CAŁOKSZTAŁTU Footballu w polsce.
Pozdrawiam (polecam zablokowanie komentarzy bo tępe bluzgi to wstyd)
ej grabek, głupi jesteś :)
sam głupi jesteś :D
nie, poważnie, głupi jesteś :D, hahahaha
poważnie? a nie ty? chyba jednak ty głupi jesteś :D :) :D (rofl)
kurcze, wiesz co, jednak ty
hahahahahhahahahaaaa!
ej, jestem pewien, że nie ja, tylko ty głupi jesteś! :) hehe
Nie, ty, nie umiesz pilotować samolotu, a to oznacza, że głupi jesteś!!! :D
masz rację, nie umiem pilotować samolotem, ale ty też nie, a to oznacza, że to TY głupi jesteś!!! :D
masz rację. Ja i inni co pisza takie komentarze są głupi
hahahhahahahahaha, tak trzymać!
Żałosny poziom dyskusji!
Grabek w swoim blogu ma stuprocentowe prawo napisać co mu się podoba, o ile jest to zgodne z prawem.
Wy za to, komentatorzy, pisząc swoje opinie pokazujecie, że sportowcy, czy kibice to zazwyczaj półgłówki, czy nawet ćwierćinteligenty. Normalna polemika jest ok, nie musicie się w autorem zgadzać, ale wpadać komu na bloga i go obrażać to zachowanie niegodne osób w wieku ponad przedszkolnym.
Przemek – jedyny rozsądny głos w dyskusji!
Nie jestem członkiem ani Kozłów ani Lowlanders tylko jednym z fanów tego sportu – akurat nie kibicuje żadnej z drużyn o których mowa. A Twój post otrzymał tyle komentarzy bo wybrałeś najprostszy sposób na zwrócenie na siebie uwagi – prowokowanie i obrażanie obu drużyn. To oczywiste, że gracze będą się bronić i wypowiadać właśnie tutaj.
http://www.pzfa.pl – strona polskiego zwiazku FUTBOLU amerykanskiego. to tyle na temat pisowni nazwy sportu :P
Słowem wstępu, zagrałem w meczu inaugurującym rozgrywki ligowe w naszym kraju, kiedy nie było podziału na pierwszą i drugą ligę. Graliśmy w Łodzi, 1. KFA vs Warsaw Eagles. Piękny mecz. Pięknie po nas Warszawiacy przebiegli, ale i my swoje akcenty warte zauważenia mieliśmy. Po meczu dostaliśmy zgrzewkę piwa i było miło. Czy było profesjonalnie? Nie było i długo nie będzie. Polska jest jeszcze na etapie czystego futbolu, gdzie liczy się wola walki, pot i zmęczenie zostawione na boisku, gdzie najważniejszym wspomnieniem po meczu jest spoglądanie z dziesięcioma kolegami w tą samą stronę i poczucie, że każdy z was ma jeden cel. W Polsce drużyna stanowi jedno ciało, a przynajmniej było tak za moich czasów. Później były zerwane wiązadła, kilka nieporozumień i dzisiaj póki co spoglądam na futbol zza sideline. Dobra, lania wody starczy, do rzeczy. Mecz był słaby wizualnie, co do tego nie ma wątpliwości. Obie drużyny grały siłowy futbol, były mocne w grze biegowej więc i z tych atutów korzystały, a że nie jest to tak efektowne jak gra górą, to trudno, chodzi o wynik. Kozły od kiedy pamiętam leżały technicznie, ale miały inne atuty, dziś widać, że grę biegową rozwinęły wyraźnie, na plus w moich oczach wypada rozgrywający, podobnie grający co facet z The Crew, którego z imienia nie wymienię, dużo biega (nie dziwne, grał wszak dawniej jako HB) nie boi się – co się chwali, jedynie gra rzutowa jeszcze nie ta, ale to wyrabia się z czasem, zresztą rzucić długą piłkę potrafi każdy głupi, problemem są często screeny (a te wychodziły nieźle, co zasługuje na uznanie) i podania podczas play action. Białystok zawiódł mnie osobiście. Wiele o nich słyszałem, miałem okazję przyjrzeć się podczas towarzyskiego meczu niegdyś w Wawie, chyba, że mylę zespoły, i miałem nieco wyższe mniemanie. Z drugiej strony, offense gra tak jak na to defense pozwala, a koziołki na wiele nie pozwalały, co było widać. Pochwalić można współpracę między DB`s kozłów, a wiem jak niewdzięczna jest rola secondaries podczas meczu.
Reasumując, szału nie ma, ale nie ma się też czemu dziwić. Są w kraju ekipy które mówiąc obrazowo odjechały reszcie, są też ekipy, które mimo tradycji szczytnych ugrzęzły w snach o potędze. Co do kultury futbolu, na spokojnie panowie, nic na siłę, wszystko młotkiem. Dyscyplina jest młoda, świadomość potencjalnych kibiców niemalże ciągle żadna, za wyjątkiem Wrocławia, Górnego Śląska, może częściowo Wawy, o innych regionach nie wiem więc za wybiórcze informacje przepraszam. Myślę, że trzeba ugryźć się w język i przetrwać w takiej sytuacji jaka obecnie jest, i czekać na lepsze czasy. Ważne, że się kręci, prędzej czy później wykręci się na lepsze i lepiej jest promować jeśli naprawdę się chce, niż wykłócać się na blogach kto ma racje, kto racji nie ma i jak się poprawnie zapisuje nazwę, czy football czy futbol. To bez różnicy póki kibice pytają – “a to pan w ten baseball gra?” Pozdrawiam.
Struś, ty to akurat grałeś jak emeryt…i nie ma sie co oszukiwac.. druzyna, ktora mysli o mistrzostwie przegrywa pierwszy mecz 56:0?? chyba nie… raczej na pewno nie… powalczcie znow o utrzymanie sie w lidze, bo na nic innego was nie stac.. trening, trening i jeszcze raz trening.,.. a poziom niektorych komentarzy ( zawodnikow jak mniemam) jest naprawde ponizej wszelkiego poziomu i swiadczy to o druzynie… pozdrawiam..
znafca?? : ty mnie znasz w ogóle człowieku ? powiedz mi która drużyna nie mysli o tym ? Devils nie myślą o mistrzostwie ? napewno mysla ,a sam napewno wiesz jaki był wynik końcowy ich meczu z Crew.pomyśl jeszcze. Husaria, Silesia, Lowlanders, Seahawks, Eagles nie mysli o mistrzostwie? jesteśmy ambitni i wyznaczamy sobie wysokie cele ponieważ włąsnie o to chodzi w sporcie. w tym roku walka o utrzymanie nie bedzie nas dotyczyła ponieważ jak już wspomniałem mamy wysokie cele. a poto sie ma cele zeby je realizowac i nie po to zapiprzaliśmy przez cała zime bez przerwy zeby teraz jakis koles mówił mi a zarazem nam ze jestesmy słabi i do niczego. jaki TY poziom reprezentujesz pisząc coś takiego ? Myslisz ze ja potrzebuje twojej oceny ? wiem ze sie starałem i wiem też że mogłem zagrać lepiej co oznacza ze nie jestem z siebie zadowolony z reszta nigdy nie jestem.Wyjąsni co masz na mysli mówiąc ze zagrałem jak emeryt. chętnie zaczerpne jeszcze porad “znafcy”
Nie rozumiem po co co niektórzy tak dają się prowokować i rzucają bluzgami. Przez takie akcje faktycznie futboliści wychodzą na ćwierćmózgów.
Lubię ten sport mimo że na stałe mieszkam w Dessau i nie mam okazji często oglądać meczy polskiej ligi. Mój siostrzeniec gra w jednej z drużyn PLFA I więc było się na paru meczach i mimo że naoglądałem się wyczynów ligi niemieckiej, nie byłem zawiedziony tą polską, tak jak się tego spodziewałem. Nie jest to wysoki poziom ale nie ma też tragedii panowie, więc rzucanie błotem w sport który na tak wczesnym etapie ma prawo być niedoskonały to żenada. Chłopaki się starają jak mogą i dobrze przy tym bawią a to najważniejsze.
Każda z drużyn ma jakieś wady o których pewnie mógłbyś napisać nie jeden krytyczny tekst Grabek, ale to nie na tym sztuka polega żeby kopać leżącego. Takimi tekstami powinno się ich raczej motywować żeby za parę lat nie było wstydu jak Polacy zderzą się z bardziej doświadczonymi europejskimi teamami.
Byłem na finale Pomorze Seahawks-Warsaw Eagles w zeszłym roku i naprawdę fajnie się chłopaków oglądało i nie żałowałem że wybrałem się na ten mecz. Obrona Seahawks naprawdę zaskoczyła mnie grą i było wiele zagrań, którym biłem brawo na stojąco. Nie było sensacji ale tragedii też nie było a to dobry początek. Pozdrawiam
@koral: Nie kopać leżącego…. są zawsze co najmniej dwa podejścia do każdej sprawy. Można chwalić za to co zrobiło się dobrze, albo można wypunktować najbardziej oczywiste słabości i powiedzieć “popracuj nad tym”. Ja wybrałem ten schemat, ponieważ uważam, że chwalenie intencji jest błędem. Intencje się w naszej rzeczywistości nie liczą.
@Struś: To, że się napracowaliście w żadnym wypadku nie oznacza, że trzeba was całować po rękach i przed wami kłaniać. Podam przykład.
Ostatnie 10 lat ostro pracowałem nad moimi zdolnościami telepatycznymi. Gdy przyszło co do czego (pokaz przed publicznością) zawaliłem. Nie potrafiłem nawet muchy ze stołu odgonić. 10 lat się męczyłem i nie dałem rady.
Czy ktoś mi bił brawo? A no bo za co. Ludzie przyszli na mój występ aby, między innymi, zobaczyć telepatię. A ja im tego nie dałem. Musiałem się ratować wyciąganiem karty z rękawa i połykaniem monet.
nie chodzi o to zeby całowac nas po rekach. nikt jak mysle tego nie oczekuje, lecz po co obelgi w nasza str. my wszyscy wiemy ze to nie jest wysoki poziom ale robimy wszystko tak aby ten poziom podnieść i nikt nie potrzebuje tak naprawde wywodów kogoś(znafca) kto dobrze nam nie życzy wręcz kogoś kto napewno sam super nie jest (bo pewnie nie grał chociażby w NCAA) a pozwala sobie sie z nas śmieć
pozdro
Zajmując się rzeczami publicznymi trzeba się pogodzić z tym, że będą się pojawiać przeróżne opinie. Zarówno pozytywne jak i negatywne. Co do tego, czy komukolwiek jest to potrzebne czy nie, nie interesuje mnie to. Piszę o tym, co mi na sercu leży.
a obelgi pojawiły się dopiero w komentarzach i to ty zacząłeś.
i tu się struś mylisz… przez dwa sezony grałem na Neyland Stadium, co prawda było to dawno, ale było… a wy naprawde popracujcie nad wszystkimi aspektami gry, bo z taka gra nie zajedziecie daleko…
W futbolu amerykańskim jakiś czas siedzę jako zawodnik. Na meczyk wybrałem się z ciekawości, żeby zobaczyć jaka jest różnica między pierwszą a drugą ligą i ogólnie mi się podobał aczkolwiek trochę chamówy na boisku było. Ale to nie szachy a poza tym tak to jest jak się spotykają dwie typowo fizycznie grające drużyny. Widać, że obydwie drużyny muszą jeszcze popracować nad sobą ale tragedii nie ma i jak ktoś pisał, że jedni czy drudzy grali do d… to widać nigdy sam nie grał w ten sport. Tu nie Ameryka i ludzie najdłużej grają po 3-4 lata bez opieki profesjonalnych trenerów tylko uczą się wszystkiego sami.
Bardzo mi się podobały akcje biegowe Kozłów. Widać, że to jest najmocniejsza broń drużyny. Dodatkowo potrafią mieszać fizyczne biegi środkiem ze zwinnymi biegami bokami, więc gra biegowa jest u nich niemal kompletna. Popracować trochę jeszcze nad akcjami podaniowymi bo to nadal wychodzi słabo i będzie super. Lowlanders hmm… znam ich z poprzedniego sezonu kiedy bacznie ich obserwowałem jako głównego moim zdaniem kandydata do awansu do I ligi i goście normalnie są przemordercy. Zwłaszcza 4 białoruskich zawodników, którzy normalnie mają siłę i szybkość konia. Myślałem, że będą motorem napędowym w tym meczu ale wyglądało to tak jakby z całej białostockiej drużyny uszło powietrze. Po meczu z Seahawks spodziewałem się po nich więcej, ale może jeszcze się rozpędzą. Biegówki Białorusinów, celne podania Kołpaka i będzie dobrze.
Co do sędziowania meczu to było przeciętne. Nie było wzorowe ale nie było robione pod kogoś bo tego zjawiska w polskim futbolu jeszcze nie ma. Podejrzewam, że sędziowanie jak zazwyczaj kulało przez nowych sędziów (chyba 2 nowych bo ich nie widziałem na meczach w tamtym roku). Jest kilka decyzji, do których można by się przyczepić ale ogólnie sędziowanie wyniku nie wypaczyło. Ktoś wspominał o holdingach czy facemaskach. Sorry, ale sporo osób przepisy zna conajmniej słabo i jak się drze “faul!” to wcale nie znaczy, że coś tam było. Od tego roku facemask to szarpnięcie za kratkę kasku. Większość facemasków o które się darli ludzie to były dawne “piątki”, których teraz nie ma. Co do holdingów to sam gram na linii i łapię często, bo wiem, że tego sędziowie prawie nigdy nie są w stanie zobaczyć, ale na tym meczu kilka było takich, które sędziowie nawet jak widzą to nie rzucają. Trzy takie akcje przykładowe, które widziałem na tym meczu. (1) Koleś trzymany jakieś 15 jardów od piłki i w ogóle akcja nie idzie jego stroną. (2) Gość czuje, że ktoś go trzyma, więc przestaje biec, łapy w górę i drze się “HOLDING!”. (3) Mistrzostwo świata. Obrońca łapie i trzyma gościa z piłką, a jakiś ziomek z ataku woła “Panie sędzio, holding!”. Pomijam już fakt, że defensywa może łapać nawet gości bez piłki jeżeli ma to na celu zrobienie sobie drogi do gościa z piłką. Jakbym był wredny to bym podsumował: Jaka czyjaś znajomość przepisów, takie według niego sędziowanie meczu.
Grabku wez sie przedstaw, ocenimy ile tak naprawde zdzialales w football’u i czy mozna ciebie traktowac jak chocby minimialnego fachowca w tej dziedzinie. Bo ja teraz tez moge sobie napisac ze znam sie tylko na dwoch sportach… bierkach i krzyzowkach :) pozdrawiam
kozly sa na piątym miejscu w tabeli, wiec widzie ze taki z ciebie grabek specjalista od tego sportu jak pisarz. tak samo z twojego kumpla bondo, ktory wyglada raczej na jakies twoje alter ego, a nie powazny glos w dyskusji. bylem na kazdym meczu footballu, ktory byl w poznaniu w 2008 i 2009, tez druzyn plfa II. sport jest ekstra i poziom gry druzyn tez jest spoko. dostarcza emocji i co jest wazne widac wielkie postepy od zeszłego sezonu. to sie wlasnie liczy, ze sport sie rozwija i kazda druzyna jest z roku na rok lepsza. moze nie trzeba pisac, ze wszytsko poszlo na meczu zajebiscie kiedy nie poszlo, ale gdybys naprawde mial chociaz minimalna wiedze na temat druzyn plfa to widzac gre kozlow i lowlanders wiedzialbys ze jest bez porownanaia lepiej do tego co grali wczesniej. jestem ciekaw co bys powiedzial o meczu fireballs bo oni akurat cofaja sie w rozwoju i to ostro. moze widzac ta zenade docenilbys poziom pzfa I jaki reprezentuja kozly. nara
xxx>>> nawet jak tak jest, ze grabek sobie naprawde gdzies pilke rzucal, to nie znaczy ze z niego jest taki fachowiec. jak widac o footballu w polsce nie wie za duzo. gralem kiedys na paru treningach red bulls i tez moge napisac, ze jestem powaznym autorytetem w footballu. tak oczywiscie nie jest. to ze grabek sobie pare razy rzucil pilke gdzies tam, to tez nie znaczy nic.
Drogi iiiiii i i, masz dużo racji, w zeszłym sezonie w pełnym składzie pewnie wynik byłby trzycyfrowy. 66-0 czy żenda? Może i tak. 13.06 zapraszam na nastepny mecz z Red Bulls, może się przekonasz do nas! Pozdrawiam
Odnośnie meczu Kozłow, też postanowie wyrazić swoje zdanie. Kozły nie zaskoczyły mnie niczym, pokazały to z czego byli znani, czyli bardzo dobra gra na lini w def oraz solidna gra runami. Tak jak i Fireballs, Kozły nie są znane z gry górą, co z reszta udowodniły obie drużyny, jednak dlaczego nie korzystać ze swoich atutów?? Jeśli każdy bieg przynosi 4 yardy, to dawoj środkiem!!! Słowko odnośnie Białegostoku, ceniłem bardzo to drużyne za to co robiła w PLFA II, niestety nie miałem zaszczytu spotkać sie z nimi twarzą w twarz. Czego się spodziewałem, mając napewno jakąś wiedzę odnośnie gry Kozłow, liczyłem na akcji podaniowych, ktrótkie szybkie pasy. Niestety na minus musze ocenic OL z Białegostoku, przy sporym naporze DL i LB Kozłów poprostu nie dawali rady, jako to mówi sie u mnie, nie bylo w lini ognia. Ostani TD dla Kozłow po akcie desperacji Qb z Białegostoku. Kozłach też były bardzo osłabione przez nieobecność cenionego przeze mnie LB Marka Mydlarza po słynej już bijatyce z Crew. Na plus trzeba ocenić komentarz!! Szymon jak zawsze sie sprawdził, dodatkowo illość kibiców i mediów, na dość sporą grupe widzów patrzy się naprawde przyjemnie. TYLKO TE CHOLERNE MUSZKI!!!Jednak patrzać w przyszłość, odważe się postawić pewna teze, drużyna Lowlanders oraz Kozły beda miały przedłużony sezon w postaci barażów z zespołami z PLFA II.
co z tego, ze wygraliscie 66-0 z jedna z najslabszych druzyn w calej lidze? griffons graja od roku wy o pewnie okolo 4 lata dluzej! spartans tez wykonczyli ich 58 do zera, a wiadomo że zadne z eagles. jestescie jedna z najstarszych druzyn w polsce a skonczyliscie w II lidze, tego nie rozumiem. zamiast jarac sie ze wygraliscie z jakimis amatorami powinniscie naprawde wziac sie za siebie. nie kibicuje red bulls, a na treningi sie wybieralem za namowa kumpla z budy. kibicuje wszytskim druzynom z poznania dlatego sie wkurwiam ze w poprzednim sezonie daliscie taki marny popis ze az sie plakac chcialo. dobrze ze kozly tak poszly w gore w tabeli bo jeszcze jest dla poznania nadzieja. w zeszlym sezonie tez dali dupy. tak, ze fireballs w sezonie 2009 chce was widziec na szczycie! nie robcie wstydu. jestescie weteranami i wszytskie druzyny z PLFA II powinniscie miec daleko w tyle.
a z tym, ze kozly beda znowu mialy baraz sie nie zgodze. widziales ostatni mecz devils? leca na leb az milo. jednak we wroclawiu nie ma miejsca na dwa dobre teamy. mozna było przypuszczac ze wkoncu devils sie pogrzebia. husaria tez sie w tym sezonie nie popisuje. nie widze tego, zeby przeskoczyla kozly w tabeli. pozdro
[...] w stronę autora a nie konstruktywne uwagi co do samej recenzji czy gry. Zakompleksienie podobne zawodnikom Kozły Poznań, którzy też po mojej niskiej ocenie ich umiejętności zaczęli mnie obrażać zamiast poprawić [...]