Fireballs spaliły Griffons 66 do 0

Na meczu byliśmy, okrzyki wznosiliśmy, zdjęcia robiliśmy… Nie było cię? Żałuj! czytaj dalej »
Czwartek, 11. Marca 2010
Kanał RSS

Na meczu byliśmy, okrzyki wznosiliśmy, zdjęcia robiliśmy… Nie było cię? Żałuj! czytaj dalej »
Mój wpis o Footballu amerykańskim w Poznaniu obudził wielkie emocje w światku Footballu amerykańsiego. Bardzo mnie cieszy popularność jaką “zdobyłem” w ciągu zaledwie jednego dnia, z drugiej smuci mnie poziom komentarzy. Usunąłem ponad 40 komentarzy, w których najsilniejszymi argumentami były “kurwa, zjeb, pierdolić…”.
Gdy przyszedłem dziś do domu z pracy, w mojej skrzynce e-mailowej czekała na mnie miła niespodzianka. Napisał do mnie Wojciech Andrzejczak (Prezes Stowarzyszenia, Pierwszy Klub Futbolu Amerykańskiego www.1kfa.com) Napisał między innymi:
w imieniu Fireballs Wielkopolska chciałbym zaprosić Pana na Nasz niedzielny mecz, który odbędzie się w najbliższą niedzielę na stadionie WKS Grunwald o godz. 14:30. Mam nadzieję że dostarczy on Panu wielu emocji i wrażeń.

A ja zaproszenie przekazuję dalej. Naprawdę opłaca się iść na ten mecz. Na ten, i na każdy kolejny. Sport jest piękny i jestem pewien, że niedługo będziemy w stanie konkurować z każdą nawet amerykańską drużyną!
Ten mecz odbędzie się na boisku Grunwald w Poznaniu. Spotkają się dwie drużyny, Firaballs Wielkopolska i Griffons Słupsk. O fireballach już coś słyszałem, o Griffonach jeszcze nie. Więc powinno być ciekawie.

…ale w jakim stylu.
Football amerykański, czyli prawdziwy Football a nie jakiś ciotowaty Futbol, to sport którego fanów w Nasza Piękna Kraj™ jest niewielu, a szkoda. Sport to bowiem piękny. Jedyny, którego oglądanie sprawia mi przyjemność. Niestety mam postawioną poprzeczkę troszkę chyba za wysoko. Bowiem poznańskie Kozły w całym meczu przeprowadziły tylko 4 godne uwagi akcje a z nich tylko 3 były udane. A grali przeciwko drużynie, która ledwo do ich ligi się dostała, więc winni ją roznieść do zera przewagą minimum 30 punktów. czytaj dalej »
Football to nie sport. Football to aktorstwo i to w dodatku mierne, obsadzone panienkami, które co chwila leżą na murawie i płaczą bo inna dziewuszka przebiegła obok. Football to nie sport. Amerykański Football, czyli ten prawdziwy football to jest prawdziwy sport. Tam gracze non stop rzucają się na siebie i nigdy nie płaczą. W historii NFL zapisało się kilka wielkich sław, które potrafiły ze złamaną ręką wrócić na boisko i grać do końca. W NFL są gracze, którym nie przeszkadza zwichnięta kostka, którzy nie jęczą przy byle okazji, którzy szczycą się tym, że mają połamane żebra i że potrafią przyjąć na klatę kolesia o 100 kilo cięższego od siebie. Amerykański Football to prawdziwy sport.