Środa, 08. Września 2010 Kanał RSS


Drogi pamiętniku, jestem niesamowity

czwartek, 12. Marzec 2009 Takie tam

Mój Orient BEM67002W wybił właśnie pierwszą nad ranem dając mi do zrozumienia, że jestem najniesamowitniejszym człowiekiem na świecie. Otóż, w pracy zaistniała pewna sytuacja, której pewnie nie powinienem opisywać, ale co tam. Jeden z pracowników po trzech dniach pracy nad pewnym projektem został zapytany “jak ci idzie?” Jego odpowiedź zwaliła mnie z nóg. Powiedział “srednio na jerza… a nawet nie za dobrze paczac na to ze to dzis ma być skończone…” O godzinie 15 dostałem informację, że termin (godz. 17) nie zostanie dotrzymany. Termin, którego niedotrzymanie sprawi, ze klient się z nami pożegna i, w najlepszym wypadku, nam nie zapłaci. Postanowiłem zatem odebrać mu ten projekt i samemu nad nim popracować. Zacząłem od nowa, bo grzebanie w cudzym kodzie jest strzelaniem sobie w stopę. No i niecałe 4 piwa później skończyłem pracę… Cholera, ta firma beze mnie się rozpadnie i nie podniesie. To już  piąty – dosłownie piąty raz wyciągam firmę z gówna w jakie nieświadomie koledzy z pracy firmę zaganiają. I co dostaję w podzięce? Propozycję obniżki zarobków. HAHAHA!!! Jestem zbyt wszechstronny żeby się na takie rzeczy godzić. Udało mi się to przesiłować na moją korzyść, ale niepokój zasiany w mojej głowie nie pozwala mi się wyspać już kolejną noc…

Parę tygodni temu zostałem zaproszony – z polecenia – na rozmowę w sprawie pracy. Ktoś do mnie zadzwonił, powołał się na jakiegoś ważniaka i zaoferował mi pozycję managerską, w której miałbym mieć swobodę w realizowaniu moich pomysłów. Podkreślam, zostałem polecony, ja pracy nie szukałem. Poszedłem na rozmowę i 5 minut później wyszedłem ze spotkania z podniesionym ciśnieniem. Dlaczego? ano, pierwsze pytanie jakie zostało mi zadane to “dlaczego mielibyśmy cię zatrudnić”. Popatrzyłem na ex-przyszłego pracodawcę i powiedziałem “czy to jest pytanie, które ma sprawić że się zrelaksuję?” Najwyraźniej nie dotarło, bo powtórzyli pytanie. Powiedziałem zatem wprost “to wy zadzwoniliście PO MNIE. Ja się tu nie pchałem. Więc nie próbujcie mnie już w pierwszej rozmowie ustawić w kącie.” Wstałem i wyszedłem bo po takim pytaniu doprawdy, nie ma co wiązać przyszłości z takimi ludźmi.

Kurcze, jak tak można traktować człowieka. Nikt nikogo nie szanuje. Najbardziej boli mnie to, że skoro jestem aż takim genialnym, dobrodusznym i wszechstronnym geniuszem, to dlaczego nadal klepię słodką biedę. Dlaczego muszę walczyć o rzeczy, które mi się należą??? Dlaczego przy odbieraniu niespodziewanej nagrody jestem zmuszany do wyjaśnień. Tak jakby to była moja wina, że ktoś mi chce wręczyć nagrodę.

Albo się zestarzałem, albo cynizm nareszcie dociera do mojego serca.

Wszystkim tym, którzy mnie denerwują, którym się wydaje, że są w stanie wywołać we mnie uczucia inne od “fuck you” dedykuję wspaniały utwór Stevie Vai’a:

YouTube Preview Image

Masz ci mózg wariata na blogu.

Rozpowszechnij...
  • Wykop
  • Twitter
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Grono
  • Gwar
  • MySpace
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • Add to favorites
  • LinkedIn

6, tyle jest reakcji na “Drogi pamiętniku, jestem niesamowity”

  1. G3 Avatar v.1.0.5 lukasz28wozniak mówi:

    Nawet ja bym lepiej zareagował, gdyby po zadaniu głupiego pytania mój rozmówca mi to wypomniał, na przykład zażartował o głupich procedurach rozmowy o pracę w tej firmie, a nie powtarzać głupio zadane pytanie.


    Odpowiedz
  2. G3 Avatar v.1.0.5 CoSTa mówi:

    “Dlaczego muszę walczyć o rzeczy, które mi się należą???”

    Wiesz, “należy” ci się dokładnie tyle, ile sobie od pracodawcy wyrwiesz. Normalne relacje pracodawca-pracownik istnieją już chyba tylko w budżetówce. I to tylko dlatego, że wymusza je ustawa. W prywatnych biznesach hulaj dusza…


    Odpowiedz
  3. G3 Avatar v.1.0.5 ~gRABEK.G.Grabowski mówi:

    @lukasz28wozniak: chyba każdy zdrowy na umyśle człowiek by lepiej zareagował

    @CoSTa: Owszem. Trzeba walczyć o swoje i udowadniać, że się na coś zasługuje. Ale gdy już było wywalczone i udowodnione, dlaczego trzeba nadal walczyć aby utrzymać status quo? Emocjonalnie jestem tą sytuacją wyczerpany…


    Odpowiedz
  4. G3 Avatar v.1.0.5 Biter mówi:

    W złej firmie z korporacyjnmymi zapędami pracujesz (lub pracować chciałbyś) i sie dziwisz ze szukają sposobności na oszczędności i jasne pokazanie twojego trybikowego miejsca. Jak chcesz być docenianym indywidualistą to pracuj w małej firmy lub tylko na samozatrudnieniu, ot taka norma :)
    p.s. Opcjonalnie nie jesteś taki zajebisty jak ci sie wydaje i nie przyćmiewa to z definicji pracodawców ;P Jak będziesz pracodawcą to nie będziesz zachowywał się inaczej ;)


    Odpowiedz
  5. G3 Avatar v.1.0.5 ~gRABEK.G.Grabowski mówi:

    @Biter: JAK ŚMIESZ MI NA MOIM BLOGU PISAĆ ŻE NIE JESTEM WSPANIAŁY!!! :D jestem wspaniały, i wiesz o tym!!! :D :D


    Odpowiedz
  6. G3 Avatar v.1.0.5 Biter mówi:

    Patrz, bloga prowadzisz a tu ludzie bezczelnie własne zdanie wyrażają, nie do pomyślenia! Kajam sie oczywiście :D p.s. no ja wiem ze jesteś wspaniały ale jak mniemam pracodawców bardziej obchodzi od tej wspaniałości to że jesteś za drogi ;P


    Odpowiedz

Pozostaw po sobie ślad.

Pogrubienie Pochylenie Podkreślenie Wstaw link Cytat Kod

poprzedni:
następny: